niedziela, 12 maja 2013

Nibali: To jeszcze nie koniec wyścigu

Po wyczerpującej czasówce i zdobyciu różowej koszulki, Vincenzo Nibali (Astana) ma jeszcze jedno zadanie - uspokajanie oczekiwanie oczekiwań rodaków.


Na trudnej technicznie, wymagającej i długiej trasie (54,8 km) Nibali zajął 4. miejsce i zdobył różową koszulkę lidera. Co ważniejsze przyjechał jedynie 11 sekund za Bradleyem Wigginsem. A to Brytyjczyk miał wczoraj zyskać wiele sekund, czy kilka minut nad największymi konkurentami.

Obserwatorzy przypuszczali, że na tym etapie to Wiggins jechałby w różowej koszulce, a Nibali czekał na góry, aby ciągle atakować pozycję lidera. Teraz Włoch ma 1:16 min prz
ewagi nad Brytyjczykiem.

"Nikt nie może powiedzieć, że mam już zwycięstwo w Giro w kieszeni. O zwycięstwo będę walczył nadal ze Scarponim, Evansem, Hesjedalem i Wigginsem. Mamy jeszcze wiele etapów do przejechania" - powiedział na konferencji prasowej Nibali.

Mimo, że Astana będzie musiała teraz kontrolować tempo peletonu, nie powinno mieć z tym większego problemu, bo dysponuje silnym zespołem.

Etykiety: , , , , ,

Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna